Środa 01.08 – Dzień 17

Środa 01.08 – Dzień 17

With 0 Comments, Category: Istambuł 2012,

Dzisiaj. No właśnie co z dzisiaj? Może dla odmiany przedstawię Wam e- meila, którego dostałem od Ks. Grzegorza z Bułgarii. Miał na tyle czasu, żeby usiąść przed komputerem i coś napisać do redakcji! Musiałem jednak trochę go przeredagować, bo był nieco zaszyfrowany i często można było znaleźć w nim błędy ortograficzne, stylistyczne itp. Poczytajcie!

Ks. Grzegorz:

Dziś przejechaliśmy tylko 75km, ponieważ tyle mieliśmy zrobić, żeby dostać się pod granicę z Turcją. Od granicy dzieli nas 5km. Mieszkamy w Malko Tyrnowo. Jest to dla mnie osobiście jeden z lepszych i ciekawszych dni wyprawy. Czuję, że pielgrzymka zaczyna przynosić owoce, przynajmniej we mnie. Człowiekowi zmienia się myślenie na bardziej proste i ufne – bezproblemowe . Jakiś spokój dziwnie unosi się w powietrzu.

 Mieszkamy na plebani przy Kościele pw. Św. Trójcy. Jest to kościół o obrządku bizantyjsko -słowiańskim. Pracuje tu ksiądz Roman Kotewicz (CR – czyli Zmartwychwstaniec). Jest to kapłan wyświecony w kościele Rzymsko-katolickim, czyli zachodnim, a pracuje w obrządku wschodnim (tzw. BIRYTUALISTA) – jest to przywilej dany przez Biskupa. Liturgia bardzo przypomina lit. prawosławną. Jest jak w cerkwi: wiele ikon, ikonostas, carskie wrota, anielskie wrota, małe i wielkie wyjście (teraz nie będę tego tłumaczył). Język liturgii jest niezwykle piękny i nieprawdopodobnie wprowadza w
przeżycia misterium Męki Jezusa i Zmartwychwstania. Mieliśmy okazję się o tym przekonać uczestnicząc we Mszy Świętej tego rytu. Nie byłem pewny czy mogę koncelebrować w tym rycie i mimo zapewnienia ks. Romana zadzwoniłem do mojego starszego kolegi w kapłaństwie ks. Macieja Moskwy, aby rozwiał moje wątpliwości. Okazało się, że mogę koncelebrować, ale bez pozwolenia biskupa tego miejsca nie mogę być głównym celebransem, czyli wszystko OK.

Cała grupa uczestniczyła we Mszy Świętej, którą głęboko przeżyli, ponieważ mieli teksty polskie. Msza w tygodniu trwała godzinę (liczba wiernych 5  + my) – coś niewyobrażalnego w naszych warunkach. Komunia Święta podawana pod dwiema postaciami przez specjalną łyżeczkę, trochę zbudzała konsternacje naszych, ale sobie świetnie poradzili. Niezwykła przeżycie ekumeniczne.

Od jutra po przekroczeniu granicy nie zobaczymy przez najbliższe 280 km żadnego krzyża, tylko minarety i meczety. Wkraczamy w zupełnie inny świat – jakże bardzo nam odległy mentalnie.

Ogólnie atmosfera jest radosna. Rana pożegnaliśmy grupę samochodową – są juz w Stambule. Msza przed wyjazdem odbyła się o 4.15 i juz przed 6 byliśmy na trasie. Szybko dojechaliśmy do celu, bo przed 10.30 znaleźliśmy się na plebanii.

Super jedzenie i super towarzystwo z opowieściami ekumenicznymi przy stole.

 

Wrażenia z Bułgarii:

Kraj  inny niż Rumunia, ale panuje również bieda. Podgraniczne wioski prawie jak wymarłe. Puste domy, gdzie niegdzie zamieszkałe przez cyganów. Młodzi opuszczają wsie jadąc do miast – smutne krajobrazy.

Droga z Burgas na Malko Tarnowo wspaniała. Rewelacyjny asfalt w pięknej scenerii gór i lasów, niczym z ostatnich scen filmu Miasto Aniołów. Dziś jazda była przyjemnością, choć było kilka górek i podjazdów jak również mocnych zjazdów i złamań przepisów. Jechaliśmy 35km/h przy ograniczeniu do 20km/h obok stojących policjantów, którzy nawet nie zwrócili na nas uwagi. Jadąc wśród piękna przyrody przy ruchu zerowym ruchu samochodowym słuchaliśmy muzyki z komórki Anetki. Także Bocelli, Andre Riue, Pucini itd – to nasz dzisiejszy repertuar, a pod górę muzyka z filmu Rocky.

 

CIEKAWOSTKA

Miejsce, w którym aktualnie są nasi rowerzyści nazywane jest przez Bułgarów Małą Częstochową, ponieważ znajduje się tam Obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Ks. Grzegorz, zafascynowany tym nieziemskim odkryciem, przy pomocy Pani Marii Faber dodzwonił się na Jasną Górę i oznajmił (w zasadzie to Pan Maria), że łączą się z nimi na Apelu Jasnogórskim tworząc pomost modlitewny i proszą o to samo!

Na pielgrzymce sześciu wspaniałych wszystko dziwnie się składa, jakby w jedną całość, niczym rozsypane części układanki. Chojraki są w miejscu, w którym na początku pracowała bł. Celina Borzecka, która swój grób ma w Kętach. A Kęty znamy już bardzo dobrze, choćby dzięki naszemu duchownemu ks. Grzegorzowi, który w tym mieście został ochrzczony!

 

Dzień 17

 

Bilans dnia

Bułgaria

75km

Rewelacyjne drogi

Kilka górek i zjazdów

 

Pozdrowienia:

 

 

  • Dla Ks. Romana Kotewicza
  • Dla Ks. Jacka Pietruszki
  • Dla Sióstr Zmartwychwstanek, szczególnie tych z Kęt
  • Dla rodzin
  • Dla Łukasza Skoczylasa od…. Redaktora:)

 

1905

łącznie przejechanych kilometrów!

<