Poniedziałek 30.07 – Dzień 15

Poniedziałek 30.07 – Dzień 15

With 0 Comments, Category: Istambuł 2012,

Co tu dużo pisać? Postaram się dzisiejsze relacje zawrzeć w dwóch zdaniach, no góra stu :) Trudno było rowerzystom pożegnać się z Varną! Dlaczego? Zawiązali stosunkowo dobrą relację z tamtejszym księdzem, który do późnej nocy siedział z nimi i rozmawiał na  temat ich trasy i warunków panujących w Bułgarii. Co ważne, dowiedzieli się, że droga, jaką sobie obrali jest bardzo dobra, ze względu na mały ruch. Najbardziej chojraki obawiają się jednak przejścia granicznego otwierającego im bramę do Turcji! Z tego co wiem z przekroczeniem granicy nie powinno być żadnych problemów.

Podniesieni na duchu, śmiałkowie zasnęli, ale coś przerwało im ten jakże krótki sen, co to było? Budzik! Okazało się, że jest już 5 rano i trzeba wstawać, na długą wyczerpującą podróż, której skutki będą odczuwalne dopiero wieczorem.

Stały rozkład jazdy, jak na PKP, często z opóźnieniami i dojeżdżają pod pierwsze wzniesienie.. Dali radę – krótka jazda z górki i znowu! Ten rytuał powtarzał się niczym toczące się koło. W dodatku -pierwszy raz od wielu dni – opuścił ich nieprzyjaciel WIATR, którego teraz bardzo potrzebowali.. Lekki podmuch, na ochłodzenie organizmu byłby zbawienny. Niestety tak się nie stało i do końca dnia jechali w skwarze, przeplecionym ogromną wilgotnością powietrza! Nie mieli czym oddychać.

Na trasie dwa razy spotkali się z ekipą samochodową, która ma nieco inny plan na dzień, niż strudzeni kolarze, którzy tylko poszukiwali sklepów do zakupienia wody. Bo każda butelka znikała w mgnieniu oka…

Przed oczyma ujrzeli tablicę z nazwą miejscowości BURGAS, do której cały dzień uporczywie zmierzali i którą tak bardzo wyczekiwali.. Teraz już niby płasko, ale z górki.. Bo przepełnia ich myśl relaksu na drugi dzień, w którym  to mają pozostać na miejscu i korzystać ze „SPA” w wykonaniu Pani Ani Wasilewskiej!

Rowerzyści mieszkają w bardzo małym domu rekolekcyjnym. Każdy ma swoje łóżko – nareszcie nie będzie trzeba spać na podłodze… Na zakończenie tego męczącego dnia udali się na molo, na którym podziwili zachodzące słońce. Gdy zapadła ciemność, wrócili do ośrodka na kolację. Są zachwyceni pięknem Bułgarii i czystością plaż! To tak w nawiasie..

Warto wspomnieć, że w chwilach niepewności i zwątpienia, czy też totalnego wycieńczenia z pomocą przychodzi Anetka, która włącza muzykę, dodającą „Powera” mięśnią nóg! Gdyby nie ona, na podjeździe rowerzyści zostaliby na noc. Gdy usłyszeli melodię wygrywaną z telefonu, błyskawicznie połączyli się i skupieni w grupce jechali pod górę. Zmęczenie opadło, a samochody z radością, jak to w zwyczaju bywa, trąbiły na nich!

 

CIEKAWOSTKA

Ksiądz z Varny wspomniał rowerzystom, żeby się nie przejmowali, że łamią na każdym kroku przepisy ruchu drogowego, bo w Bułgarii są one raczej propozycją dla podróżujących, do której niekoniecznie trzeba się zawsze stosować. Dlatego wraz z tą myślą, wjechali dzisiaj pod zakaz, czyli na drogę, na którą rowery nie mają wstępu. Oczywiście każdy rozradowany, że jest przestępcą, ale co na to poradzić?

 

Dzień 15

 

Bilans dnia

Bułgaria

135 km

Maksymalna prędkość – 60 km/h

Drogi rewelacyjne

Niesamowity upał

 

Hasło dnia:

 

Ks. Grzegorz zdezorientowany i pochłonięty poszukiwaniem swojego mydła, z załamanymi rękoma, podszedł do naszych pięknych dziewczyn i powiedział:

 

„Dziewczyny mogę pożyczyć szampon, bo zgubiłem mydło, a umyłbym się!”

 

Pozdrowienia dla:

 

 

  • Ks. Tomasza Wojtyły!!!!!! Od ks. Grzegorza!
  • Ks. Grzegorza – kierownika grupy rowerowej od ks. Tomasza Wojtyły
  • Pani Ewy Dobija z ekipy samochodowej
  • Pani Ani Wasilewskiej od grupy rowerowej
  • Dla. Ks. Jakuba Krupy od grupy rowerowej
  • Pani doktor Grażyny Szczeliny
  • Dla całego oddziału chirurgii ogólnej Beskidzkiego Centrum Medycznego – szpital miejski im. Edmunda Wojtyły od Pani Ani Wasilewskiej
  • Oazy rodzin i Oazy Młodzieżowej z Łodygowic
  • Parafii w Krzyżowej
  • Ks. Tomasza Maniura  (Oblat) i jego całej ekipy rowerowej, która wyjeżdża 1 sierpnia do  Norwegii (Dziękujemy za inspirację)
  • Kajakarzy „Drawa 2012” z Łodygowic, Biernej, Pogwizdowa i Brzezówki

 

 

1830

łącznie przejechanych kilometrów!

<