Dzień 8 – Piątek, 2 sierpień 2013

Dzień 8 – Piątek, 2 sierpień 2013

With 0 Comments, Category: Drużyna G, Rzym 2013 Drużyna G,

Żeby nastało dzisiaj, musiało być jeszcze wczoraj. Co nieco wiemy na temat ich wędrówki po Neokatechumenatach, która rozpoczęła się w czwartek, ale nic nie wiemy o ostatnich godzinach w Valjevie. Rowerzyści zaproszeni zostali przez ks. Grzegorza Chudka na ognisko. Stwierdził On, że fatalnie wyglądają, bo pozostała na nich tylko skóra i kości, co oczywiście jest blefem. Przedstawiciel duchowny Neonów jest kucharzem, więc przygotował na ten wieczór specjalne dania, rodem z Serbii. Na początek sierść pawiana, a później wszystkim znana i podobno najlepsza na świecie serbska kiełbasa. Zaproszeni i gospodarz rozmawiali ze sobą bardzo długo, jednak przyszedł moment, że nawet czołgi okazały się być zmęczone i poszły spać.

Nastał dzień ósmy. Pielgrzymi schodząc na śniadanie ujrzeli pięknie zastawiony stół. Tym razem do spożycia przypadł im burek – tradycyjna potrawa serbska, która w pewnym stopniu przyrządzana jest na wzór ciasta francuskiego nadziewanego pieczarkami lub mięsem. Po strawie,  wcześnie rano, czyli o godzinie 12.00, pielgrzymi wyjechali z Valjeva w kierunku docoleowym, tj. do miasta Uzice.

Trasa wiodła śmiałków przez niepowtarzalne krajobrazy w zachodniej części Serbii. Przestali sumować już kilometry. Liczyli się tylko oni i rowery, lub każdy z osobna i jego dwukołowiec. Nie doskwierał im już upal, który zamienił się w chłodniejsze powiewy wiatru, zmuszające do szybszej jazdy. Czołgi taranowały góry nie czując zmęczenia i zachwycając się ich pięknem. Do fenomenalnych widoków dołączyły się równie fenomenalne drogi, które sprawiały lekkość w jeździe.

Dzisiaj nie obeszło się bez ZNKT – Zespoły Niedopompowanego Koła Tylniego, które przytrafiło się Komuś i Adzie. W jednym rowerze poszła dętka, która szybko została wymieniona. Przypuszczam, że rowerzyści są już w stanie napisać doktorat, w który zawarte będą informacje dotyczące wymiany przebitej opony i centrowania koła, a nawet naprawy hamulców, o tym wszystkim już wkrótce.

Wspomniałem o Adzie, o której ostatnio mało co można było przeczytać, ale dzisiaj okazało się, że to właśnie w jej rowerze Maciek na środku drogi centrował koło. Wziął do ręki klucz, pokombinował coś i naprawił je do strzału. Jeśli mielibyśmy wybierać, kto spośród nich napisze prace doktorancką, możemy na pierwszy cel obrać Maćka, który wraz z polotem pisarskim Anety i księdza Grzegorza oraz pomysłami Ady, może zostać przyjęty.

Na trasie pielgrzymi spotkali kolarza serbskiego, który pomógł im wyregulować hamulce. Nie mogąc jednak rozstać się ze śmiałkami holował ich rzez kilka kilometrów. Dodawał otuchy, popędzał i umilał im czas swoją osobą.

Najedzeni rowerzyści po wspaniałym śniadaniu, przez resztę dnia usiłowali wypić choć trochę wody, jednak nie było im to dane. Co prawda, co kilka kilometrów w miastach były ujęcia wodne, ale oni nie byli w stanie przyjmować żadnych płynów po tłustym śniadaniu, jak dodaje szef ekipy. W trakcie trasy zahaczyli tylko o kawę. Zostali ugoszczeni przez Serbów, którzy nie wzięli za nią pieniędzy. Kolejne znaki  na to, że Bóg nad nimi czuwa!

Dojechali do Uzice, do domu neonów, w którym ugoszczeni zostali przez państwo z Hondurasu, z którymi porozumiewają się w języku angielskim, dlatego też wieczorem Msza Święta sprawowana był w tymże języku. Ludzie Ci są misjonarzami, mają bardzo duże doświadczenie, o które zapewne już dzisiaj wypyta ich ekipa rowerowa, bo przecież można zarwać noc i sobie porozmawiać.

 

CIEKAWOSTKA:

Dzisiaj w ciekawostce o miesiącu Ramadan, który trwa od 9 lipca do 7 sierpnia. Dlaczego właśnie o tym piszę? Dowiecie się we „Wtyce”.  Przypomnę tylko, że jest to post wyznawców Islamu. Przez cały okres jego trwania Muzułmanie mogą jeść posiłki dopiero po zachodzie słońca, a ostatnie ich danie przypada na czas przed świtem. Noc z pewnością będzie głośna, bo wtedy wszyscy budzą się do życia. Pielgrzymi muszą dojechać więc priorytetowo w miejsce noclegowe, jeżeli chcą spokojnie przetrwać ten czas odpoczynku.

 

HASŁO DNIA:

„Rower Anety znowu poczuł glebę.” – to juz drugi raz. Na szczęście nikt na nim nie siedział i sam przewrócił się od nadmiaru swojego ciężaru lub po prostu został źle zaparkowany…To już powoli przechodzi w rutynę.

 

WTYKA:

Jutro rowerzyści wyjeżdżają do Sarajewa. Mają przed sobą do przejechania około 180 km trasy. Wjadą do Bośni, która jest państwem w większości muzułmańskim, a w której aktualnie trwa miesiąc Ramadan.

 

8

 

BILANS DNIA:

Serbia

Zakwaterowani w Uzice

100 km

Upał

Podjazdy, zjazdy –GÓRY

1 dętka

1 scentrowane koło

 

POZDROWIENIA:

  • dla ks. Grzegorza Chudka w ramach podziękowania za wspaniałą gościnę
  • dla ks. Krzysztofa Ziemby
  • dla Neokatechumenatu z Bielska-Białej
  • dla Pani Doroty Jakubiec

 

PIOSENKA NA DZIŚ:

 

Raz dwa trzy – Tak mówi Pismo Święte

 

 

934 łącznie przejechanych kilometrów!

 

Wojciech Dobija

<