Dzień 8 – 23 lipca 2014 r.

Dzień 8 – 23 lipca 2014 r.

With 0 Comments, Category: Maroko 2014,

Od wczoraj od około godziny 22.00 próbowałem dodzwonić się do G Teamu, ale niestety bezskutecznie. Cały czas sygnał był zajęty i nie mogłem nawet nawiązać połączenia. Dopiero dzisiaj o godzinie 5 rano – rowerzyści zadzwonili i…

Założenie było jedno – przejechać 225 km i nadrobić stracone przez deszcz kilometry. To się jednak nie udało. Rowerzyści pokonali wczoraj dystans 165km. Wstali bardzo wcześnie, bo o godzinie 4.00. Była mgła. Jednośladowcy z samego rana wyjechali na dużą przełęcz liczącą 1235m. Tam mieli chwilę wytchnienia. Rozpoczęli zjazd i wtedy doszło do wypadku Bogusia. Przyjechał po niego ks. Stanisław Stec, który odwiózł go do szpitala, by tam go zbadano. Okazało się, że ma lekko stłuczoną nogę, ale może jechać dalej. Oczywiste dla Bogusia było to, że wróci na swoją furmankę, ale już nie teraz, a dopiero w Maroku, bo podczas wypadku rama w jego rowerze złamała się aż w dwóch miejscach. Bogusław wróci do Polski i zaraz po powrocie rozpocznie składanie nowego pojazdu dwukołowego.

Może Bóg oprócz trudu i modlitwy chce czegoś więcej – cierpienia i łez, które towarzyszą przy pożegnaniach. G Team po raz kolejny traci jednego ze swoich członków. Właśnie teraz potrzebna jest modlitwa o to, by wszyscy szczęśliwie dojechali do celu.

Całe to wydarzenie zatrzymałoG Team |fot. G Team ekipę na kolejne dwie godziny i grupa nie była w stanie dotrzeć przed zmierzchem do miejsca, w którym planowała się znaleźć. Jadąc dalej – Szymon zaliczył małą kraksę, uderzając w sakwy osoby, która znajdowała się zaraz przed nim. Na szczęście nic mu się nie stało i strudzeni pielgrzymi mogli ruszyć dalej.

 

Rowerzyści zatrzymali się w Ferrette we Francji. Tam zapukali do drzwi plebani. Była tam jedynie grupa muzyczna, która powiedziała, że nie ma tutaj dla nich miejsca na nocleg. Kiedy odchodzili, spotkał ich młody ksiądz z parafii, w której się znajdowali. Kapitan G Teamu nieco zniechęcony zapytał kapłana, czy jest możliwość zatrzymania się u niego. Duchowny się zgodził i przyjął ekipę pod swój dach, proponując im od razu Mszę świętą. To była jedyna dobra wiadomość wczorajszego dnia, bo na dworze było już ciemno.

Ciekawostka
Ks. Stanisław Stec miał przyjąć rowerzystów we Freiburgu. Niestety śmiałkowie przez spore opóźnienie na trasie, spowodowane deszczem, zrezygnowali z wjazdu do tego miasta. Z kapłanem jednak się spotkali. W poniedziałek duchowny pomógł rowerzystom w załatwieniu noclegu, natomiast wczoraj zawiózł Bogusia do szpitala i kupił mu bilet powrotny do Polski.

 

Hasła dnia

Hasło z wtorku należące do Bogusia: „Modlitwa uduchowia, a jazda uodparnia na ból.”

Ekstremalne Słowo Boże
Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Wytrwajcie we Mnie, a Ja /będę trwał/ w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – o ile nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami.

J 15,1-8

 

Wtyka
Rowerzyści wstali wcześnie rano i zaraz po godzinie 5.00 rozpoczęli pakowanie sakw.  Śmiałkwoie zatrzymają się w Maiche na śniadanie. Gdzie dojadą później – o tym dowiemy się już dzisiaj wieczorem.

Konkurs
Podajemy nazwy konkursowe i zapraszamy do dalszego wpisywania swoich propozycji! Konkurs trwa do dzisiaj!
– Ślimaczki
– Rozkręcona Boża Mafia
– Szaleńcy Pana Boga
– Kierpiecka Drużyna
– Błyskawice
– Cykliści
– Utrudzeni Cykliści
– Lamparty
– Jeźdźcy Maryi
– Boży Jeźdźcy
– Pogromcy kilometrów
– Wojownicy Pana
– Apostołowie na kołach
– Boscy Pątnicy
– Siewcy Boga
– Peleton Boży
– Gladiatorzy
– Rowerowi maniacy
– Siłacze Pana Boga
– Giganci na kołach
– Śrubokręty

Pozdrowienia
– dla ks. Stanisława Steca z podziękowaniami za pomoc

Bilans dnia
165 km
Niemcy, Francja
Zakwaterowani w Ferrette we Francji
Wieczorny spacer po mieście
Kraksa Bogusia
W G Teamie jadącym do Maroka pozostało 7 osób

1344 łącznie przejechanych kilometrów

 

<