Dzień 33 – 17 sierpnia 2014 r.

Dzień 33 – 17 sierpnia 2014 r.

With 0 Comments, Category: Maroko 2014,

Rowerzyści pokonali dzisiaj dystans 120km. Przez chwilę jechali droga krajową z dwiema pięknym przełęczami w Atlasie Średnim. Śmiałkowie wkroczyli ponownie na tereny Berberów – tereny bezprawia “Bled es Siba”. Klimat cały czas się zmienia, resztki zieleni powoli zamieniają się w kolory czerwieni. Jednośladowcy pokonują wysokość 2 tys. metrów. Krajobrazowi towarzyszą lasy cedrowe, w których spotkać można małpy.

Pielgrzymi zakwaterowani się w Midelt w małym domku przerobionym na potrzeby turystyczne.

“Dziś wspaniała pogoda. Zrezygnowaliśmy ze śniadania aby móc wcześniej wyjechać. Dzięki temu dłużej jechaliśmy bez upału. Na początku 15 km podjazdy z wiatrem prosto w twarz. Wciąż borykamy się z epidemia zatruć w naszej grupie. Dziś Ada, Szymon i Maciej na miejsce noclegu dojechali samochodem. Jechaliśmy zatem w 5. Tomasz narzeka na złe samopoczucie ale na moment nie myśli o pomocy samochodu. Zostały jeszcze dwa dni i ok 320 km do celu. Zastanawiamy się jak to pokonać w tak krótkim czasie i w tak niesprzyjających warunkach.

Dziś trasa wiodła przez przełęcz, a późnej przez płaskowyż w Atlasie Średnim. Widać na horyzoncie juz Atlas Wysoki. Jechaliśmy dziś w dużych odstępach. Dziś prawdziwe rekolekcje na pustyni. Nawet widok typowo pustynny. Każdy z nas miał czas i warunki na spotkanie z Bogiem sam na sam. Czasem pomagamy sobie muzyką: Bocelli, Rocky, Vangelis, klasyka. Wyzwala ona niesamowite emocje.

Rowerzyści piszą swoje rozterki, aby czytelnicy wiedzieli, że śmiałkowie poważnie traktują ten wyjazd i czują odpowiedzialność.

“Jeszcze dwa dni drogi do celu naszej pielgrzymki. Ale już od kilku dni towarzyszą nam pytania: czy wszystko zrobiliśmy jak należało zrobić? Czy nie pogubiliśmy gdzieś idei naszej wędrówki? Czy Bogu podoba się to co robimy? Czy wystarczająco dużo włożyliśmy wysiłku, ofiary i modlitwy za prośby w Księdze Intencji? Czy nie staliśmy się przyczyną zgorszenia naszych? I w końcu czy byliśmy wiernymi świadkami Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego wobec naszych sióstr i braci na szlaku pielgrzymim? Czy miłość bliźniego była pierwszą zasadą naszej pielgrzymki? Te same pytania pewnie zadaje sobie również Praybus (nasze plecy duchowe).

Tam gdzie dzieje się dobro, zło wkrada się w owczej skórze. Miesza, zwabia, obiecuje, łudzi, a przede wszystkim niszczy.
Czy był to tylko wyjazd, na którym dobrze się bawiłem, czy misja mająca na celu uzyskanie wolności. Niech te pytania towarzyszą nam i Praybusowi. Czy wyracam wolny, czy wprost przeciwnie ZNIEWOLONY?” – ks. Grzegorz Kierpiec

Podziękowania dla Anioła Beskidów

<