Dzień 28 – 12 sierpnia 2014 r.

Dzień 28 – 12 sierpnia 2014 r.

With 0 Comments, Category: Maroko 2014,

Wczoraj, późnym wieczorem rowerzyści dotarli do Sevilli. Kiedy wyjechali z miasta, rozpoczęli poszukiwania noclegu. Niestety nie znaleźli go ani w parafiach, ani w domach, dlatego noc musieli spędzić na parkingu pod gołym niebem. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Sposób spędzenia nocy sprawił, że giganci bardzo wcześnie wyjechali  do Tarify nadrabiając wszystkie zaległości.

Dzisiaj jednośladowcy pokonali dystans 4300km. Nie jedzie się już tak jak na początku. Śmiałkowie mają częste postoje, które są coraz dłuższe, przez co często nie zdążają dojechać do obranego sobie wcześniej miasta. Dodatkowo ogromne zmęczenie powoduje, ze rowerzystom nie chce się już nawet jeść i jedzą z przymusu, a nie z chęci.

Patrząc z perspektywy, trasa przez Europę przygotowała pielgrzymów do drogi w Afryce, do prawdziwego przeżycia pustyni. Kiedy śmiałkowie wsiadali na swoje rowery po raz pierwszy, bardzo ekscytujące było dla nich Maroko – czuli wtedy jakąś magię, chęć poznania kultury. Teraz czeka ich prawdziwe wyjście w pustynię, zmierzenie się z samym sobą.

Pustynia to miejsce, w którym człowiek odczuwa lęki i słabości. Miejsce, w którym otwiera się na głos Boga i podejmuje walkę duchową. Rowerzyści są  już tak słabi i zmęczeni każdego dnia, że Bóg może do nich przemówić bardzo wyraźnie. To może wydawać się dziwne, ale Ci którzy śledzą relacje z ich wyprawy, wiedzą już, że nie jest to zabawa, ale prawdziwy trud i wyzwanie.

Po przejechaniu 195 km rowerzyści udali się na Mszę świętą dziękczynną i jutro o 9.00 wyruszą do Tangeru.

Pozdrowienia dla:

– ks. Andrzeja Ślęczki

– ks. Edwarda ze zgromadzenia księży orionistów

– Sylwii Rusin

– Beskid Vision

<