Dzień 20 – Środa, 14 sierpień 2013

Dzień 20 – Środa, 14 sierpień 2013

With 0 Comments, Category: Drużyna G, Rzym 2013 Drużyna G,

Dzisiaj mija dwudziesty dzień odkąd pierwsza ekipy udała się na podbój Rzymu! Czas leci nie ubłagalnie. Losy grupy ks. Grzegorza podzielili już wszyscy, którzy w ramach projektu Rozkręć WIARĘ postanowili skosztować smaku włoskiej pizzy. Przypomnę tylko, że na trasę wiodącą do wiecznego miasta wkroczyli: Drużyna G, NiemTeam, PrayBus oraz Pielgrzymka Autokarowa.

Czterokołowcy i jednośladowcy uczestniczyli we włoskiej, porannej Mszy Świętej w Lanciano, gdzie miał miejsce cud eucharystyczny. To tam pielgrzymi zobaczyli na własne oczy cząstkę ciała i grudkę krwi Chrystusa, które umieszczone były w monstrancji. Często mówi się, że człowiek chcąc wtopić się w tłum powinien wyglądać jak najbardziej normalnie, jednak obydwie grupy były nad wyraz zauważalne i umiały odpowiednio zaprezentować się, bo ubrały jednakowe koszulki „Rozkręć WIARĘ”.

Gdy ekipy wszyły z Sanktuarium w pełnym skupieniu, otworzył się przed nimi nowy horyzont, tym razem horyzont głodu, który podyktował im czas na śniadanie. Wszyscy razem zasiedli do stołu, by później wspominać chwile wspólnego posiłku przez kilka godzin rozłąki, ponieważ w trasę wyruszyli nierównym tempem.

Plan był ambitny! Czołgi i PrayBus wyjechały w kierunku Manoppello. Wystartowały równo, jednak jak się okazało – silnik wyprzedził siłę mięśni, dlatego ekipa samochodu modlitewnego dojechała do pięknego sanktuarium jako pierwsza, oczekując na rowerzystów około trzech godzin.

Drużyna G w trakcie 80km trasy zmagała się z wielkim upałem, który przyniósł ze sobą ogromną burzę. Śmiałkowie po raz kolejny musieli ścigać się z czasem. Jednak tym razem pościg objawił się w grzmotach i piorunach z nieba. Na szczęście punktualnie o godzinie 15.00 Ks. Grzegorz Team dotarł do Kościoła, w którym oczekiwał na niego PrayBus. Niestety problem nie tkwił w przemieszczaniu się, czy ucieczce, ale w braku zakwaterowania.

Ulewa wyprzedziła burzę, by zaprezentować jej niszczycielską siłę, która miała przestraszyć nieugiętych śmiałków. Jednak spóźniła się, bo nagle pod sanktuarium podjechał samochód, z którego wysiadła Siostra Służebniczka Krwi Chrystusa proponując „połączonym” (więcej w ciekawostce) nocleg. Wejście siostry Immaculaty było dosyć spontaniczne. Gdy zobaczyła rowerzystów, pierwsze jej słowa wypowiedziane w naszym języku ojczystym brzmiały: „Na rowerach przyjechać mogli tylko Polacy!”. Tak rozpoczęła się nowa znajomość.

Grupy zakwaterowane są w mieszkaniu u księdza proboszcza. Jak bywało już wcześniej, wszyscy, którzy zapraszali ekipy do siebie na noc starali się jak najlepiej przedstawić im włoską gościnę. Tak było i tym razem, ponieważ „Połączeni” otrzymali pizzę i lody, by najedzonymi udać się na godzinną adorację.

 

Gdy Drużyna G i PrayBus weszli do środka sanktuarium, dostąpili po raz kolejny oświecenia, tym razem połączonego z zadumą i pogłębieniem wiary. Maciek stanął jak wryty i cały czas wpatrywał się w chustę, na której znajdował się wizerunek twarzy Chrystusa. Młody student nieustannie pochylał się nad obrazem, by jeszcze dokładniej zaobserwować jego rysy, aż w końcu wzruszony upadł na kolana. Niektórzy z połączonych mieli w oczach łzy radości, inni natomiast cieszyli się, że mogą być tam obecni.

Księża postarali się jednak o coś więcej, mianowicie poprosili gospodarza o możliwość sprawowania wieczornej Eucharystii w odwiedzonym sanktuarium. Brak sprzeciwu zasugerował zgodę, dlatego wszyscy uczestniczyli dzisiaj po raz drugi we Mszy Świętej.

Pielgrzymi twierdzą, że to Bóg chciał zostawić ich w Manoppello, dlatego postawił na ich rowerowych szlakach siostrę, która zaoferowała im mieszkanie. Jak możemy zauważyć – trasa, prowadząca rowerzystów przez Włochy okazuje się być prawdziwą drogą wiary, dzięki wielu wspaniałym ludziom napotkanym w trakcie wyprawy, ale także za sprawą odwiedzanych przez nich miejsc cudów eucharystycznych i nietypowych sanktuariów.

 

CIEKAWOSTKA:

„Połączeni” – musiałem wymyślić kolejne określenie, które obejmowałoby Drużynę G i PrayBusa. Może macie jakieś pomysły, jak winno nazywać się ich po połączeniu?

 

HASŁO DNIA:

„Teraz jedziemy prosto na Rzym, a nie jedziemy po kątach.” – prawdopodobnie rowerzyści kątami nazywają wszystkie odskocznie od głównej drogi wiodącej do wiecznego miasta, ale przecież każda droga prowadzi do Rzymu!

 

WTYKA

Jutro rano obie ekipy spotkają się na Mszy Świętej wraz z ludźmi, którzy udzielili im schronienia w Manoppello. Później członkowie projektu Rozkręć WIARĘ oprowadzeni zostaną przez Siostrę Immaculatę po sanktuarium, a także usłyszą wykład na temat chusty, która jest nieodłącznym elementem tamtego kościoła. Następnie rowerzyści i czterokołowcy rozdzielą się i każdy odjedzie w swoja stronę. Drużyna G chce dotrzeć do Avezzano!

 

20

 

BILANS DNIA:

Włochy

Zakwaterowani w Manoppello

Rowery w normie

80 km

Upał i burza

Podróż z PrayBusem

 

POZDROWIENIA:

  • dla ks. Stanisława Cadra
  • dla całej grupy pielgrzymów, którzy wyruszyli do Rzymu autokarem
  • dla siódmego rowerzysty

 

PIOSENKA NA DZIŚ:

 

Naaman – Każdy dzień

 

 

 

2197 łącznie przejechanych kilometrów!

 

~Wojciech Dobija

<