Dzień 18 – 02 sierpnia 2014 r.

Dzień 18 – 02 sierpnia 2014 r.

With 0 Comments, Category: Maroko 2014,

Dzisiaj będzie krótko, ale treściwie. Śmiałkowie wyjechali wcześnie rano, z nadzieją, że pokonają dystans liczący 210 km. Niestety plany pokrzyżował im bardzo silny wiatr, który wiał prosto w twarze rowerzystów. Nawet z górki, na której jednośladowcy potrafili rozpędzać się do prędkości nieprzepisowych, tym razem musieli jechać 14 km/h.

Kiedy już na nic nie było nadziei. Dwukołowcy dojechali do El Burgo de Osma, gdzie natrafili na Katedrę. A skoro jest Kościół Matka to musi być i biskup. Okazało się, że jego sekretarzem jest Polak – osoba świecka, mająca rodzinę. Jak to jest w zwyczaju – naród na obczyźnie powinien sobie pomagać, więc Hiszpanie, wraz z sekretarzem Polakiem stanęli na wysokości zadania i ugościli śmiałków ja królów.

Wieczór zakończył się fantastycznie. Giganci uczestniczyli we Mszy świętej w kaplicy biskupiej, po której udali się na spoczynek. A może dopiero rozpoczęli swój dzień?

Od jutra relacje będą pojawiały się w różnych odstępach czasowych. Tylko jedno jest pewno – relacje będą zawsze, ale w jaki dzień? Będziemy szukać Internetu, by systematycznie je dodawać, bowiem redakcja wyjeżdża PrayBusem do Maroka.

Ciekawostka

Na każdej wyprawie ks. Grzegorz ma jakiś przełomowy moment. Tym razem jest nim nocleg w apartamentach biskupich.

Hasła dnia

Maciek: “Kurcze, no i co ja mam z tej Hiszpanii? Tylko sam piach dookoła.” – czy to znaczy, że wszystkie miasta, w których chciał się znaleźć młody student, rowerzyści po prostu omijają?

Wtyka

Reorganizacja 2.0. Śmiałkowie nie pojadą do Salamanki.

Pozdrowienia
– dla wszystkich parafian z Żywca
– dla Artura i Marty Roczniak oraz dzieci Zuzi i Filipa oraz mamy p. Marii

Bilans dnia
160 km
Hiszpania
Zakwaterowani w El Burgo de Osma w Hiszpanii
Silny wiatr

2859 łącznie przejechanych kilometrów

<