Dzień 16 – Sobota, 10 sierpień 2013

Dzień 16 – Sobota, 10 sierpień 2013

With 0 Comments, Category: Drużyna G, Rzym 2013 Drużyna G,

Krótko, zwięźle i na temat! Przypominacie sobie mroczny scenariusz z dnia wczorajszego, który przedstawiłem jako jedną z najgorszych opcji rowerowego pielgrzymowania? Niestety, ale możemy zaliczyć go do zrealizowanych w pewnym stopniu, bowiem dzisiaj nie było kolorowo…

Dzień rozpoczął się ogromną burzą i ulewą, która trwa aż do teraz. Kiedy śmiałkowie obudzili się, by spotkać się na śniadaniu, za oknem zastali deszczową pogodę, która wpłynęła na ich dalsze decyzje, bo pielgrzymi postanowili szybko zjeść i wrócić do łóżek, by dalej zażywać relaksu w postaci snu. Tak było za każdym razem, kiedy ekipa zbierała się na wspólny posiłek. Można zaliczyć to do nowego rytuału pielgrzymowania –  sen przeplatany jedzeniem. Ks. Grzegorz dokonał aż trzech takich kombinacji.

Nadszedł w końcu moment, kiedy trzeba było opuścić ośrodek i wyruszyć w ulewną podróż – nie chodzi tu tylko o znane prawdopodobnie każdemu z nas stwierdzenie – „w pocie czoła”, ale o krople wody spadające z nieba. Śmiałkowie wsiedli na rowery i dojechali do dworca, by tam złapać autobus, który zabrałby ich na wybrzeże. Kiedy cel został osiągnięty, kierowca pojazdu dosłownie wrzucił rowery do bagażnika jeden na drugi i odpalił maszynę. Dla rowerzystów była to chwila grozy, bowiem z każdą dziurą w drodze, pielgrzymi uciekali myślą do czołgów, które samotnie musiały gnieść się w „specjalnej ładowni”.

Po 40km trasy, podróżnicy dotarli do portu, który na pierwszy rzut oka przypominał raczej lotnisko, jednak nim nie był. Tam znaleźli suchy kąt, w którym oczekiwali na przypłynięcie statku. Jednośladowcy opuścili Albanię o godzinie 23.00.

 

CIEKAWOSTKA:

Wielkimi krokami zbliża się czas, kiedy Drużyna G spotka się z PrayBusem, ponieważ już jutro rowerzyści zdobędą włoską ziemię. Szef ekipy twierdzi jednak, że zaplanowane spotkanie dwóch grup jest coraz bardziej nierealne, aczkolwiek nie wie jeszcze dlaczego…

 

HASŁO DNIA:

„U nas haseł dnia nie ma” – jak w pierwszym akapicie – prosto i na temat.

 

WTYKA:

Jutro miał być dzień wolny, jednak ekipa zgodnie stwierdziła, że dwa dni bez rowerów pod rząd to już lekka przesada i postara się dojechać w okolice San Giovanni Rotondo, rezygnując tym samym z zamówionego noclegu w Barii.

 

16

 

BILANS DNIA:

Albania

Zakwaterowani na promie

Burza i ulewa

Przejazd autobusem do portu – 40km

Podróż promem

 

POZDROWIENIA:

  • dla ks. Marka Gryn
  • dla rodziny Faber
  • dla ks. Marka Kręciocha
  • dla ks. Sławomira Szczotki
  • dla PrayBusa

 

PIOSENKA NA DZIŚ:

 

Magda Anioł – Buonasera

 

 

1732 łącznie przejechanych kilometrów!

 

Wojciech Dobija

<