Dzień 13 – 28 lipca 2014 r.

Dzień 13 – 28 lipca 2014 r.

With 0 Comments, Category: Maroko 2014,

Pobudka o 5.00. Wyjazd godzinę później i mogłoby być tak, jak zawsze, tylko, że tym razem, od razu, kiedy jednośladowcy wsiedli na rowery, zaczęło padać. Scenariusz nie zbyt ciekawy, bo według niego deszcz miał być przez cały dzień. Dodatkowo obniżyła się temperatura – można powiedź drastycznie, w porównaniu do tego co było.

Sklepy z samego rana były zamknięte. Nie można było znaleźć nic do jedzenia. Rowerzyści zaczęli słabnąć – trzeba było znaleźć szybko i za darmo coś do spożycia. Pielgrzymi postanowili spróbować czegoś pochodzącego prosto z drzewa. Ku ich zdziwieniu, zaraz kiedy o tym pomyśleli, znaleźli śliwki i gruszki. Giganci na kołach poszli je zerwać, ale jak się szybko okazało, były jeszcze zielone. Na szczęście, po ich zjedzeniu nikogo nie bolał brzuch. Chyba, że niedojrzałe owoce dadzą się we znaki dopiero jutro.

Jak się okazało deszcz na chwilę ustąpił. Może dlatego, żeby ubrania pielgrzymów przeschły. Kilka godzin później śmiałkowie ponownie jechali w ulewie. Podsumowując, przez 50 km Rozkręcona Boża Mafia czuła się torpedowana przez krople wody prosto z chmur. Czy to jakiś chrzest na wyprawie?

Dwukołowcy pokonali dzisiaj dystans liczący 175km. Dojechali do Agen do klasztoru, gdzie mieli załatwiony nocleg przez s. Bożenę, u której zakwaterowani byli w Clermont. Pielgrzymi uczestniczyli we Mszy świętej, po której udali się na kolację i do łóżek.

Ciekawostka
Ciekawostka bardzo krótka, ale treściwa. Nikt nie myśli rezygnować z wyprawy. Jest ciężko, ale każdy rowerzysta ma zamiar dojechać do celu.

Hasła dnia

Hasło dnia z podsłuchu. Imię sprawcy nieujawnione.

„Mam już tego dosyć. Jedziemy cały dzień, jemy, a gdzie siądę to śpię… Nic z tego życia nie mam” – jak widać nie jest lekko.

Ekstremalne Słowo Boże
Wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po bracie. Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta rzekła do Jezusa: Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga. Rzekł do niej Jezus: Brat twój zmartwychwstanie. Rzekła Marta do Niego: Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym. Rzekł do niej Jezus: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to? Odpowiedziała Mu: Tak, Panie! Ja wciąż wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat.

J 11,19-27

Wtyka
Jutro rowerzyści pojadą w kierunku Lourdes z perspektywą dnia wolnego.

Konkurs

Zachęcamy do odpowiedzi  – Co to znaczy przechodzić kolejne levele na rowerze i na czym to polega?

Na razie wygląda to tak:
Aleksandra – Zdobywać levele czyli następny poziom polegający na pokonywaniu jaki przeszkód coraz bardziej trudnych
Anna – To znaczy ….zdobywać kolejne państwa..  jadąc rowerkiem
– Magdalena – To znaczy mknąć dalej do celu drogą, którą Pan prowadzi pokonując kolejne przeszkody z mocą Bożą i Wiarą.
– Asia – To znaczy przekraczać granice, nie tylko państwowe, ale przede wszystkim te swoje, własne, codziennie przekraczać swoje możliwości, pokonywać słabości, zaskakiwać samego siebie zdobywając kolejny level, który z każdym dniem dla rowerzystów jest coraz trudniejszy.
Pozdrowienia
– dla Centrum ŚDM diecezji Bielsko – Żywieckiej

Bilans dnia
175 km
Francja
Zakwaterowani w Agen we Francji
50km jazdy w deszczu

2209 łącznie przejechanych kilometrów

<