Dzień 10 – Niedziela, 4 sierpień 2013

Dzień 10 – Niedziela, 4 sierpień 2013

With 0 Comments, Category: Drużyna G, Rzym 2013 Drużyna G,

Dzisiaj telefon od rowerzystów urósł do rangi: „gorąca linia z trasy”, czyli zasuwamy na rowerach i rozmawiamy z redaktorem… Byli trochę zdyszani, poszukiwali drogi, zaczepiali przechodnich, aż w końcu po 163km trasy dotarli w miejsce docelowe do Medjugorie. Ich radość była niewyobrażalna, moja zresztą też, bo okazało się, że to naprawdę zgrana ekipa, a wszystko to przez krótką rozmowę telefoniczną z ks. Grzegorzem. W tle można było usłyszeć ich spostrzeżenia , z których wywnioskowałem, że panuje tam miła atmosfera i odpowiedzialność każdego członka ekipy za siebie i pozostałych. To chyba dobra wiadomość, prawda?

Na koniec dnia zaskoczyła ich dziurawa droga, ale oprócz niej było coś jeszcze. Bowiem dzień miał być naprawdę ciężki. Rowerzyści przekonani byli do samego końca dzisiejszej trasy, że czeka ich potężny podjazd, tymczasem życie pokazało, że czasem trzeba wrzucić na luz i zjechać z górki. Rowerowym wspinaczkom mówimy stop, bo czołgi nie natknęły się na żaden pagórek, a jeśli już, to z niego zjeżdżali.

Krajobraz podbił serca pielgrzymów. Jak mówią, było to coś ekstremalnie cudownego. Jednak brak tam jednej rzeczy, mianowicie przy szosach powinny pojawiać się znaki dla samochodów z ostrzeżeniem „Uwaga Piękno”, by każdy mógł zachłysnąć się wspaniałymi widokami, które karmią nie tylko zmysły, ale i serce!

Upalny dzień upłynął pod hasłem: „Rowerzysto zwolnij, bo trzeba się wykąpać.” Dlaczego? Jak wspomniałem wczoraj w relacji, dzień wcześniej śmiałkowie mieli problemy z noclegiem. Przełożony zakonu udostępnił im tylko miejsce do spania, w którym brak było pryszniców, dlatego młodzi i waleczni podróżnicy postanowili zatrzymać się nad wodą, by tam zaczerpnąć upragnionego orzeźwienia. Udało się to w niedzielne południe!

Droga zaskakiwała cały czas. Jednośladowcy zamieniali na przemian krajobraz gór na ciasne ściany tuneli, w których trwał nieprzenikniony mrok, huk i hałas. Jednak otuchy dodawały im wspomnienia z noclegu u Neonów, którzy ugościli ich w sposób, o którym można tylko pomarzyć. Może, kiedy wrócą opowiedzą nam coś więcej.

Zwiedzaj i poznawaj to kolejne hasło na dziś. Po drodze, do miejsca zakwaterowania Śmiałkowie zobaczyli Mostar i słynny most łączący kulturę chrześcijańską z islamską w przeszłych czasach . W dodatku na swojej trasie napotkali autokar ks. Piotra Rutkowskiego. Dobrze jest zobaczyć swoich, będąc tak daleko od Ojczyzny.

 

CIEKAWOSTKA:

Jeden z członków ekipy stoczył dziś niepowtarzalny pojedynek ze stworzeniem zamieszkującym głębiny morskie, rzeczne itd. Kiedy Maciek wszedł do wody, by zaczerpnąć orzeźwienia, w nogę ugryzła go ryba. Jest strasznie oburzony i zastanawia się jak ona w ogóle mogła to zrobić? Niedługo potem zaatakowała go mucha, która podczas przerwy nie odstępowała go na krok. Trzeba przyznać, że młody student ma branie!

 

HASŁO DNIA:

Hasła dnia nie ma, ale za to jest powtarzalna sytuacja z dzisiaj. Kiedy rowerzystów dopadło zmęczenie, a siły im opadły, Anetka – pierwszy podoficer – dla poprawienia nastroju swoich kolegów i zmobilizowania ich do dalszej jazdy, odtworzyła z telefonu komórkowego znaną melodię z filmu pt.: „Rocky”. To z pewnością poprawiło morale ekipy do dalszej jazdy, dzięki czemu zdobyli Medjugorie.

 

Poniżej podaję link do utworu:

 

WTYKA:

Jutro rowerzyści nie mają specjalnie zaplanowanego dnia, który odbyłby się według znanego nam wszystkim rytuału z pobudką o godzinie 5.00. Prawdopodobnie będą spali dłużej, bo poniedziałek to czas odpoczynku od roweru, przynajmniej tak to wygląda w teorii, inaczej maluje się w praktyce ekipy ks. Grzegorza. Pielgrzymów czeka czas na zwiedzanie, modlitwę i rozkręcanie wiary!

 

10

 

BILANS DNIA:

Bośnia i Hercegowina

Zakwaterowani w Medjugorie

163 km

Upał

Zero podjazdów, dużo zjazdów

2200 m.n.p.m.

 

 

POZDROWIENIA:

  • dla ks. Bp. Tadeusza Rakoczego
  • dla ks. Bp. Piotra Gregera
  • dla ks. Infułata Władysława Fidelusa
  • dla księży wikariuszy parafii NNMP
  • dla ks. Grzegorza Chudka
  • dla ks. Piotra Leśniaka

 

PIOSENKA NA DZIŚ:

 

Bethel – Kochaj życie

 

 

 

1287 łącznie przejechanych kilometrów!

 

Wojciech Dobija

<