Dzień 1 – Piątek, 26 lipiec 2013

Dzień 1 – Piątek, 26 lipiec 2013

With 0 Comments, Category: Drużyna G, Rzym 2013 Drużyna G,

26 lipiec 2013r, godzina 6.15 – zaczynamy! To właśnie o tej porze sympatycy, rodziny rowerzystów oraz ludzie zaangażowani w projekt „Rozkręć WIARĘ” spotkali się na Mszy Świętej porannej, której przewodniczył ks. Grzegorz Kierpiec – główny inicjator wyprawy rowerowej do Rzymu. Na koniec ks. Piotr Niemczyk udzielił błogosławieństwa wszystkim pielgrzymom, którzy w tym dniu wyruszyli na dwóch kółkach do wiecznego miasta.

Do granicy polsko – słowackiej śmiałkom towarzyszyła ekipa filmowa i zdjęciowa, PrayBus, ks. Piotr team oraz rodzice ks. Grzegorza i rodzice jednego z jego grupy – Maćka. Nie obeszło się bez śpiewu, który po przekroczeniu granicy przez rowerzystów, wybrzmiał z ust żegnających ich bliskich. Łzy wzruszenia, łzy radości, niepewność, obawy, ale przede wszystkim wiara i nadzieja towarzyszyły i towarzyszyć będą rowerzystom na drogach prowadzących ich do Rzymu.

Trasa wiodła przez góry. Można było doliczyć się wielu podjazdów i długich zjazdów, które wraz z lekkim powiewem wiatru dodawały orzeźwienia strudzonym pielgrzymom. Nagle dotarli do miasta, które przypominało im jedno z miast polskich. Czy aby na pewno opuścili granice swojej Ojczyzny? Miasto to przypominało im Kraków. Dotarli do celu! Mowa tutaj o Bańskiej Bystrzycy – mieście, w którym na jedną noc, w samym jego sercu, zakwaterowali się rowerzyści. W centrum Jana Pawła II mają prywatną kaplicę, do której wieczorem wszyscy razem udali się na Eucharystię, by podziękować Bogu za dzień dzisiejszy, za to, że prowadzi ich na pielgrzymich szlakach. Warto przypomnieć, że patronem wyprawy jest Ojciec Święty Jan Paweł II. Bardzo dobrze składa się, że pierwszą noc spędzą w ośrodku pod jego imieniem. Jak dodają – warunki są królewskie i wszystko to za darmo!

Wyprawa wyprawą. W każdej podróży krótka chwila na przerwę jest potrzebna. Rowerzyści dużo jedzą i piją. Już wcześniej na spotkaniu postanowili sobie, że nie będzie to czas na zrzucanie zbędnych kilogramów, ale czas na zapakowanie masy w mięśnie! Tak więc – trzeba jeść.

Czy wyprawa będzie udana, jeśli ludzie biorący w niej udział nie zgraja się? Prawdopodobnie będzie to totalna klapa. Na szczęści ks. Grzegorz team już w pierwszym dniu okazał się być zgraną paczką. Na trasie mechanik pokładowy Szymon naprawił zerwany łańcuch i pomógł wymienić dętkę. Pewnie już nawet dzielili się jedzeniem, a w nocy podzielą się materacem…

 

CIEKAWOSTKA:

Rowerzyści mają do pokonania około 3 tysięcy kilometrów. Pojadą przez Słowację, Węgry, Serbię, Bośnię i Hercegowinę, Chorwację, Czarnogórę oraz Albanię. Każdego dnia grupa będzie modlić się w intencjach powierzonych im przed wyprawą. Z pozostałymi ekipami śmiałkowie spotkają się 17 sierpnia przy grobie błogosławionego Jana Pawła II.

 

HASŁO DNIA:

„Co zobaczyliśmy to nasze, co w nogach to nasze!” – a co wasze to nasze…

 

WTYKA:

Śmiałkowie niestety nie będą spali zbyt długo, bo już o 5.00 ogłoszona została pobudka, ażeby każdy mógł wstawić się na Mszę Świętą poranną o godzinie 5.20 i o 6.00 odjechać z bajkowego królestwa! Jutrzejszy dzień to rower, po nim rower, a na koniec dnia jeszcze rower. Czołgi chcą dojechać do Budapesztu. Mają przed sobą około 180 km, znając ich wyczyny – jest to dla nich na wyciągnięcie ręki. Planowany dojazd na miejsce 21.00. Tak więc relacje mogą przesunąć się w czasie…

 

1

 

BILANS DNIA:

Polska, Słowacja

Zakwaterowani w Bańskiej Bystrzycy

155 km

Maksymalna prędkość 65 km/h

1 dętka przebita

1 łańcuch zerwany

Złamane przepisy ruchu drogowego

Dużo gór, dużo zjazdów

Upał

 

POZDROWIENIA:

•             od Anetki dla zespołu chrześcijańskiego Zastępy Pana

•             dla wszystkich którzy byli dzisiaj obecni na Mszy Świętej o godzinie 6.15 w konkatedrze żywieckiej

•             dla wszystkich rodziców rowerzystów

•             dla Pani Ani Wasilewskiej, która obchodzi dzisiaj imieniny

•             dla ks. Piotra Niemczyka, który udzielił rowerzystom błogosławieństwa

•             dla Państwa Fijak, którzy przygotowali rowery na tak długą podróż

•             dla Pani Barbary Kruczyńskiej, która pomogła w organizacji

•             dla PrayBusa

 

Wojciech Dobija

<